Meta znów tnie kadry w przejętych studiach – co to oznacza dla polskich graczy VR?
Zuckerberg ściska pasa, a my zastanawiamy się, czy w Questach nie zabraknie paliwa do gamingowej hiperprzestrzeni.
Odchudzanie galaktycznego portfela
Meta przycięła „kilkadziesiąt” etatów w Oculus Studios i innych przejętych ekipach (UploadVR) – dokładnie 24 kwietnia 2025 (Reuters). Firma tłumaczy ruch „optymalizacją”, ale po stronie Reality Labs świeci już gigantyczna dziura: 5 mld USD straty w samym IV kwartale 2024 (Reuters). Nic dziwnego, że z łącznej załogi 74 067 osób część musiała pakować headsety do kartonów.
Supernatural na diecie
Najgłośniej jęczy ekipa fitness-apki Supernatural, kupionej przez Metę za ponad 400 mln USD. Studio zapowiada wolniejszy rytm nowych treningów, choć obiecuje więcej poziomów trudności w istniejących sesjach. Brzmi jak „mniej odcinków, ale dłuższe” – telewizyjny klasyk, którego nie powstydziłby się sam Netflix.
Echo w polskim portfelu
Okej, ale dlaczego masz się tym przejmować w rodzimym grajdołku? Bo mniejsze zespoły = dłuższe czekanie na patche i dodatki do twoich ulubionych Questowych shooterów. A skoro Quest 3S potaniał ostatnio o 10 %, to wielu Polaków dopiero wsiada do VR-pociągu. Kupisz gogle taniej, ale premier AAA możesz wypatrywać dłużej niż Geralta w filmowym cameo Marvela.
Czy kalendarz premier się rozpadnie?
Na razie Meta zapewnia, że „wciąż inwestuje w gry i fitness” i podkreśla plany dla Batmana, Asgard’s Wrath 2 czy Beat Sabera. Jednak pamiętaj: echo zwolnień z 2023 skończyło się zamknięciem Ready at Dawn. Jeśli historia uczy czegokolwiek, to tego, że nawet Jedi nie są odporni na korporacyjne cięcia mieczem świetlnym.
