|||

Keele University wprowadza VR-owe sekcje zwłok – przyszłość edukacji medycznej już tu jest

Jeśli myśleliście, że wirtualna rzeczywistość służy tylko do grania w Half-Life: Alyx lub wirtualnych spotkań w Meta Horizon Worlds, czas zweryfikować swoje założenia. Keele University w Wielkiej Brytanii postanowił zrewolucjonizować edukację medyczną, wprowadzając program VR cadaveric training – czyli wirtualne sekcje zwłok dla studentów medycyny.
Tradycyjne zajęcia z anatomii wymagają dostępu do prawdziwych zwłok, co wiąże się z wieloma wyzwaniami: ograniczoną dostępnością, wysokimi kosztami przechowywania i… no cóż, dość specyficznym zapachem. VR rozwiązuje te problemy, oferując:
Nieskończoną liczbę „egzemplarzy” – studenci mogą ćwiczyć tyle razy, ile potrzebują, bez ryzyka zużycia materiału.
Interaktywność 3D – modele są odwzorowane z chirurgiczną precyzją (dosłownie), pozwalając na eksplorację każdego mięśnia, nerwu czy naczynia krwionośnego.
Brak ograniczeń czasowych – nie ma presji, by „skończyć przed końcem zajęć”, bo wirtualna sala jest otwarta 24/7.

„To nie tylko wygoda, ale też etyczny krok naprzód” – mówi dr Helen Whitaker, liderka projektu. – „Wiele osób ma opory przed oddaniem ciała nauce, a VR pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na fizyczne zwłoki”.
Studenci zakładają gogle VR (prawdopodobnie Meta Quest 3 lub Varjo XR-4) i przenoszą się do cyfrowego prosektorium. Tam, za pomocą kontrolerów, mogą:
Rozcinać tkanki warstwa po warstwie – od skóry po kości, z realistycznym oporem symulowanym przez haptykę.
Oglądać narządy w 360° – obracać, przybliżać i analizować z każdej perspektywy.
Współpracować w trybie multiplayer – np. jeden student prowadzi sekcję, a koledzy komentują na żywo.

Technologia została opracowana we współpracy z Oxford Medical Simulation, firmą specjalizującą się w szkoleniach VR dla lekarzy.
Nie do końca. Jak przyznaje uczelnia, VR ma uzupełniać, a nie zastępować tradycyjne metody. – „Dotyk prawdziwej tkanki wciąż jest niezastąpiony” – dodaje dr Whitaker. – „Ale dzięki VR studenci mogą lepiej przygotować się do pierwszej próby w rzeczywistości”.
Jeśli pilotażowy program się sprawdzi, Keele University planuje rozszerzyć go na inne kierunki, np. chirurgię VR czy symulacje zabiegów. A kto wie – może za kilka lat „prawdziwe” sekcje staną się rzadkością, a studenci będą wspominać je tak, jak my dziś wspominamy… dyskietki?


Co sądzicie o VR w edukacji medycznej? Dajcie znać na naszym Discordzie: http://vrkadia.eu/discord

(Źródło: Med-Tech Insights)

Brak reklamy dzięki wsparciu społeczności VRkadia. Jeżeli chcesz, możesz dorzucić swoją cegiełkę tutaj 👉

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.